Muzyka zastanawia, nigdy nie jest oczywista. Jej duchem jest Miasto, tchnące życiem, kolorami, jednak samotne, w którym, mijając na ulicach, w metrze, tysiące ludzi, można nie zobaczyć tak naprawdę nikogo, nie odezwać się jednym słowem...
Z tego Miasta chcemy czerpać dynamikę, nostalgię, harmonię, chaos, życie...
Chcemy wymieszać jazz z muzyką taneczną, folkiem, a nawet odrobiną rocka.
Chcemy, żeby nie było nijak. Chcemy, żeby nie było nudno. Chcemy pokazać ile radości można znaleźć w smutku i ile refleksji w zabawie.
Potrzebujemy do tego tych dźwięków szukanych cierpliwie w zgiełku Miasta i słów podkradanych z rozmów przechodniów. I z naszych żyć. Osobnych. Dwóch. Różnych.
Zbyt różnych?